Tarnów. Wędrówka w przeszłość z kartą pocztową - Marek Tomaszewski
Tarnów. Wędrówka w przeszłość z kartą pocztową
wersja polsko angielska
Marek Tomaszewski
Wydawnictwo: S-CAN
ISBN: 978-83-87785-67-3
Format: 24 * 30 cm
Liczba stron: 256
Oprawa: Twarda
Wydanie: 2011 r.
Dostępność: dostępny
wersja polsko angielska
Marek Tomaszewski
Wydawnictwo: S-CAN
ISBN: 978-83-87785-67-3
Format: 24 * 30 cm
Liczba stron: 256
Oprawa: Twarda
Wydanie: 2011 r.
Dostępność: dostępny
Opis:
Książka nie objęta 15-procentowym rabatem.
Zobacz środek książki!
(Kliknij skan, aby zobaczyć następny)
Album zatytułowany Tarnów. Wędrówka w przeszłość z kartą pocztową autorstwa Marka Tomaszewskiego, tarnowskiego kolekcjonera i miłośnika przeszłości swojego miasta, zawiera m.in.
Wstęp historyczny, napisany przez historyka Janusza Kozioła, pracownika Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Autor Wstępu na kilku stronach w ogólnym zarysie przedstawił historię miasta Tarnowa od czasów najdawniejszych po dni prawie współczesne. Starał się też zwrócić uwagę czytelników na najbardziej ważne w dziejach miasta momenty i czynniki rozwojowe oraz wskazać na znaczące w jego historii postacie: Spycimira właściciela i założyciela miasta (lokowanego w 1330 r.); Jana Tarnowskiego, polskiego wodza i polityka w XVI w.; książąt Ostrogskich; wybitnego burmistrza miasta Tadeusza Tertila, działającego już w XX w.; czy gen. Józefa Bema bohatera narodowego Polski i Węgier. We wstępie zwrócono też uwagę na rolę Niemców, Szkotów i Żydów, którzy obok Polaków przez wieki całe wspólnie przyczyniali się do rozwoju cywilizacyjnego Tarnowa, budując warsztaty pracy dla jego wieloetnicznej ludności. Żydzi w 1939 r. Stanowili prawie połowę ludności miasta (25 tysięcy Żydów na ogólną liczbę 56 tysięcy mieszkańców). Ważną datę w historii, nie tylko Tarnowa, lecz także historii ogólnoludzkiej, stanowi dzień 14 czerwca 1940 r., gdy spod budynku żydowskiej łaźni w tym mieście wyruszył pierwszy transport polskich więźniów do KL Auschwitz.
Wreszcie, przedstawiona została we wstępie postać autora albumu, pana Marka Tomaszewskiego, który od paru już lat niemałym trudem i nakładem kosztów, kolekcjonuje m.in. karty pocztowe o tematyce tarnowskiej. Posiada pokaźny ich zasób, ale posiadł też niemałą wiedzę, dotyczącą historii, techniki wykonania i kolekcjonerskich tajemnic ich pozyskiwania i opracowywania. Jego kontakty z pracownikami Muzeum Okręgowego zajmującymi się tym tematem stały się już naprawdę przyjacielskie.
Swoją wiedzę trzeba tutaj dodać, niemałą zaprezentował Marek Tomaszewski w rozdziałach zatytułowanych: Ludzie listy piszą o korespondencji i tarnowskiej poczcie oraz:Historia tarnowskiej pocztówki, napisanych piękną polszczyzną, dowcipnie, interesująco i kompetentnie.
Poruszono w nich bardzo interesującą sprawę posługiwania się pismem w komunikacji międzyludzkiej w Europie, prawie że od najdawniejszych czasów. Wzmiankowano pokrótce o materiałach na jakich pisano korespondencję oraz o sposobach jej przekazywania. Bardzo przystępnie, a jednocześnie ściśle pod względem merytorycznym, przedstawiona została historia poczty w Europie i na ziemiach polskich, którą ilustrują znakomicie dobrane eksponaty pochodzące z jego kolekcji. Niektóre unikalne, jeszcze nigdzie nie publikowane. Z tego chociażby względu warto sięgnąć po ten album. Ale przyczyn takich jest znacznie więcej. Możemy też poznać wiele dotychczas nieznanych sekretów z życia, prawie już legendarnego dla tarnowian księcia Romana Sanguszki z Gumnisk, zwłaszcza dotyczących jego pasji hodowli koni arabskich, ale nie tylko
Rozdział sam w sobie wart osobnego wydania stanowi Historia tarnowskiej pocztówki pióra Marka Tomaszewskiego. Idea używania kart pocztowych, czyli jawnej korespondencji, bez specjalnego ukrywania jej treści przy pomocy odpowiedniego pieczętowania czy zamykania w kopercie, narodziła się w latach 60. XIX w. Ilustrowane karty pocztowe powstały i weszły w obieg użytkowy w początkach lat 70. XIX w. Na ziemiach polskich, będących wtedy pod zaborami, pojawiły się mniej więcej w tym samym czasie. Karty pocztowe z widokami Tarnowa weszły w obieg zapewne w latach 90. XIX w. Najprawdopodobniej ich pierwszym wydawcą był Kamil Baum, właściciel składu papieru i materiałów piśmiennych w Tarnowie przy ul. Katedralnej 4. Następnie u schyłku XIX i na początku XX w., funkcjonowało w Tarnowie już kilka wydawnictw kart pocztowych z widokami Tarnowa. Produkowano je przy użyciu różnego rodzaju technik graficznych. Z czasem upowszechniła się fotografia. Prawa rynku narzucały poszukiwanie nowych metod produkcji kart pocztowych, wychodząc naprzeciw gustom klientów.
Ilustracje i obszerne pod nimi podpisy dokładnie mogą zapoznać czytelników z tą bardzo interesującą tematyką. Zbiory Marka Tomaszewskiego pozwalają na zaprezentowanie w albumie w sposób przystępny dla laików, ale również instruktywny dla znawców historii tarnowskiej pocztówki czego nigdy dotąd w taki sposób nie uczyniono.
Wiedza filokartystyczna zawarta w tym rozdziale albumu, zapewne z wielkim uznaniem zostanie przyjęta przez specjalistów. Ale zawodowi historycy i miłośnicy przeszłości Tarnowa a jest ich liczba niemała będą mogli korzystać z albumu, jak z dobrego podręcznika do historii.
Z największą jednak radością powinni przyjąć album historycy sztuki i architektury. Obiekty zabytkowe Tarnowa, uwidaczniane na dawnych kartach pocztowych, są doskonałym materiałem badawczym. Budowle, tak jak i gusta ludzi, z czasem się zmieniają. Ratusz, kościół katedralny, budynki użyteczności publicznej, mieszczańskie kamienice, inaczej wyglądały na przełomie XIX/XX wieku, niż wyglądają dziś. Zmieniło się też ich otoczenie. Dawne opisy tych budowli, nawet najbardziej szczegółowe, nie oddają całej prawdy o ich wyglądzie. Tylko dobry rysunek, czy fotografia, mogą ukazać obiekt, tak jak wyglądał w rzeczywistości.
Album Tarnów. Wędrówka w przeszłość z kartą pocztową zawiera więc i te utylitarne wartości. Może służyć celom typowo praktycznym, architektom i konserwatorom. Będzie zapewne służył także jako swego rodzaju przewodnik turystyczny, bogato ilustrowany, opatrzony tekstem, napisanym pięknym językiem o bogatej treści merytorycznej.
Kazimierz Bańburski
Fragmenty wstępu autorstwa Janusza Kozioła
Jaki Tarnów przedstawiono w tym albumie? Czy wzbogaci on wiedzę tarnowian o swoim mieście? Czy odwiedzających miasto nad Białą zauroczą jego dzieje? Marek Tomaszewski zaczął się pojawiać w Muzeum kilka lat temu, jeśli dobrze pamiętam. Zrazu były to wizyty obarczone ostrożnością obu stron. Nas, muzealników, nazwijmy to na potrzeby tego tekstu, zawodowo zajmujących się historią Tarnowa w wielu jego aspektach, i kolekcjonera, który zaczął szybko zdobywać nasz szacunek swoją kolekcją a przede wszystkim pasją zdobywania i nieustannego pogłębiania wiedzy na temat miasta i regionu. Żmudnym, lecz stałym procesem powiększania się zbiorów pana Marka opiekuje się idea. Myśl i pomysł ukazania Tarnowa, jakim był w dziewiętnastym i dwudziestym wieku, od chwili, gdy możliwe stało się utrwalenie obrazu na materiale światłoczułym. Czy to się kiedyś uda nie wiadomo, ale cieszy to, że tarnowski kolekcjoner próbuje, bo według wielu, w tym także mnie, warto. Warto tym bardziej, że zajmuje się tym właściwy człowiek Energia Marka Tomaszewskiego, emocje jakie towarzyszą oglądaniu Ba, dokładne oględziny każdej karty pocztowej ukazującej Tarnów jaki był kiedyś, zostaną wykorzystane w ten jedyny, właściwy sposób. To nie swoiście pojęta masa krytyczna, która spowodowałaby nieokiełznaną i nieuporządkowaną chęć pochwalenia się zbiorami. Decyzja o wydaniu tego albumu jest dobrze przemyślana, brak tutaj przypadku i niepotrzebnej spontaniczności, towarzyszy mu ciekawa myśl, i co najważniejsze współpraca kolekcjonera- entuzjasty z wydawcą-profesjonalistą, również zakochanym w swoim mieście. Autor oddaje czytelnikom to, co ma najcenniejszego obraz niegdysiejszego Tarnowa, wraz z propozycją refleksji, pewnie mniej lub bardziej pogłębionej, na temat przeszłości miasta.
To, co oglądać można w albumie, ilustruje niewielki fragment rozległej, przecież niemalże siedemsetletniej historii Tarnowa jako miasta. To szczególne miejsce na świecie miało na przestrzeni wieków szczęście do ludzi. Tutaj urodzonych i na Tarnów oddziałujących jak Jan Tarnowski. Tu urodzonych, lecz sławnych poza granicami kraju, jak generał Józef Bem, bohater walk o niepodległość Węgier w latach 1848 - 1849. Czy w końcu tych, którzy gdzie indziej się urodzili, a Tarnów uczynili swoim domem, jak burmistrz Tadeusz Tertil, czy też genialny wynalazca Jan Szczepanik.
Oglądajmy zatem owoc kolekcjonerskiej pasji i trudu Marka Tomaszewskiego. Skupmy się na kartach pocztowych. Na niegdysiejszym tu i teraz tarnowian, ukazanych i uwiecznionych kiedyś przez przypadek, i tramwajów z mozołem pewnie pokonujących wzniesienie ulicy Krakowskiej. Zastanówmy się podczas chwili refleksji nad tym, jaki nasz Tarnów zostawimy i jak oceniane będzie kiedyś nasze tu i teraz. Jako tarnowianie odrzućmy kompleksy prowincji z jednej, a wielkomiejskie ambicje z drugiej strony. Tarnów ma swoje ważne miejsce zarówno w historii, jak też w obecnej rzeczywistości województwa małopolskiego. Tarnów, choć czasem denerwujący, jest wyjątkowy, niepowtarzalny, magiczn Taki jest w kolekcji Marka Tomaszewskiego, może warto się postarać, aby taki był w kolekcji zdjęciowej jego wnuków.
Janusz Kozioł
Nie ma w tej chwili żadnych recenzji aby dodać własną kliknij
tutaj







